Dziwidło olbrzymie – kwitnienie, które czuć z daleka

W Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Warszawskiego rozegrało się właśnie jedno z najbardziej niezwykłych widowisk w świecie roślin – po raz drugi zakwitło dziwidło olbrzymie (Amorphophallus titanum), zwane nie bez powodu „najbardziej śmierdzącym kwiatem świata”.

To roślina, która budzi emocje – podziw, zachwyt i… odruch cofnięcia się o krok, gdy tylko dotrze do nas jej „aromat”. Nie można dać się zwieść – choć woń rozkładającej się padliny nie zachęca do zbliżenia się, sam proces kwitnienia to spektakl, który zapiera dech w piersiach.

Egzotyczny gigant z Sumatry

Dziwidło olbrzymie pochodzi z wilgotnych lasów równikowych Sumatry i jest jednym z największych botanicznych osobliwości świata. W sprzyjających warunkach jego kwiatostan może osiągać nawet 3 metry wysokości i ponad 1,5 metra szerokości. W Warszawie tegoroczny okaz dorósł do imponujących 180 centymetrów, przewyższając o ponad pół metra swój pierwszy rozkwit z 2021 roku.

Ta niezwykła roślina wyrasta z podziemnej bulwy, która może ważyć nawet 100 kg. Na przemian rozwija jeden ogromny liść lub pojedynczy kwiatostan – ale potrzeba wielu lat cierpliwego oczekiwania, zanim zdecyduje się pokazać światu swój spektakularny kwiat.

Zapach, który mówi: „Tu jest coś do zjedzenia”

Kwitnące dziwidło wydziela intensywny zapach gnijącego mięsa, który może być wyczuwalny nawet z kilku metrów. Nie chodzi tu jednak o efekt dla człowieka – ten zapach to sprytny mechanizm przyciągający padlinożerne chrząszcze i muchówki, naturalnych zapylaczy rośliny.

Jakby tego było mało, dziwidło potrafi podgrzewać swój kwiatostan, dzięki czemu zapach rozprzestrzenia się jeszcze szybciej. To zjawisko nosi nazwę termogenezy i stanowi jeden z najbardziej fascynujących przykładów przystosowania roślin do trudnych warunków zapylania.

Zegar biologiczny i krótki czas na podziwianie

Kwitnienie trwa zaledwie dwa do trzech dni, a sam proces otwierania pochwy kwiatostanowej (tzw. spathy) jest równie widowiskowy, co ulotny. Pierwszego dnia aktywne są kwiaty żeńskie, drugiego – męskie. Taki układ zapobiega samozapyleniu i sprzyja krzyżowemu zapylaniu między osobnikami.

W Warszawie pierwsze oznaki rozchylania się kwiatu pojawiły się późnym wieczorem 4 sierpnia, a pełne rozkwitnięcie nastąpiło w nocy z 4 na 5 sierpnia 2025 roku. Wyjątkowy spektakl można było śledzić zarówno na żywo w szklarniach ogrodu, jak i w transmisji online na YouTube.

Dlaczego to takie ważne?

Dziwidło olbrzymie jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Znikające siedliska na Sumatrze i trudności w uprawie sprawiają, że każde jego kwitnienie – czy to w naturze, czy w ogrodzie botanicznym – jest cennym wydarzeniem naukowym, edukacyjnym i kulturowym. Warszawski okaz, dojrzewający przez wiele lat, to przykład długofalowej pracy botaników i troski o zachowanie różnorodności biologicznej.

Roślina, która nie daje o sobie zapomnieć

Trudno przejść obojętnie obok kwitnącego dziwidła. Choć jego zapach odstrasza, trudno oderwać wzrok od tej architektonicznie doskonałej konstrukcji kwiatostanu. Purpurowa pochwa liściowa, kremowa kolba, skomplikowana strategia zapylania – to wszystko czyni z Amorphophallus titanum prawdziwego króla roślinnych osobliwości.

Odkryj więcej!

Jeśli fascynują Cię botaniczne ciekawostki oraz opowieści z ogrodów bliskich i dalekich – koniecznie zajrzyj do innych artykułów na naszym blogu. Znajdziesz tam m.in. fascynującą historię hortensji, opowieść o szklarniach, a także wiele ogrodniczych inspiracji, które zadziwiają nie mniej niż kwitnienie dziwidła olbrzymiego.

Jeśli marzysz o tym, by zobaczyć na własne oczy najpiękniejsze ogrody świata, koniecznie zapoznaj się z ofertą Ogrodowych Podróży. Zabieramy naszych uczestników tam, gdzie natura spotyka się z kulturą, a każda wizyta staje się niezapomnianym przeżyciem.

Sprawdź aktualne propozycje wyjazdów, odkrywaj z nami ogrody Europy i nie tylko – z perspektywy pasjonatów, którzy wiedzą, gdzie szukać prawdziwego piękna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *